X


[ Pobierz całość w formacie PDF ]

Nie uważając nań wcale.
Próżno Kupido na przemianę grotów
I tkliwych nawet używa pieszczotów,
Czy się do niej uśmiecha, czy prosi, czy skacze,
Rozpacz jego i płacze
Nic ją poruszyć nie zdoła;
W tych ustawicznych walkach, a zawsze ze stratą,
Kupido już całe przepędził lato.
Już go rzuciła i Płochość wesoła,
I szaleństwo wzgardzone opodal się kryje,
A na koniec do Cytery cały dwór odsyła.
Z jedną Stałością teraz tylko żyje,
Z Stałością, która za nim najpózniej przybyła!
Gdy do Wenery Wieść doniosła płocha,
%7łe nieszczęśliwie Kupido się kocha,
I że tam chce zakończyć sprzykrzone swe życie,
Jeśli Obojętność nie będzie dlań tkliwa,
By ratować swoje dzicię,
W podróż się puszcza Wenera troskliwa!
Ujrzawszy matkę łzów pełne zrzenice
Błysk radości wydały,
A pobladłe jego lice
Zarumienił uśmiech mały,
Lecz gdy matka i przez grozby,
I przez tkliwe nawet prośby
Nic nad synem nie wskórała,
Litość na pomoc wezwała.
Ta różne najprzód przybiera postawy,
Lecz niczym nie ukojone
Dziecię gasnąc wszystkie traciło swe powaby.
Na koniec doradza, aby
Od Przyjazni wziąść zasłonę,
Która w sąsiestwie mieszkała.
Po wielu trudach Litość dokazała
Obojętność nieczułę i zimnę nakłonić 
Na chwilę się welumem Przyjazni zasłonić!
I w ten sposób ozdobioną
Przed wzrok Kupida nagle przedstawiono!
Gdy na Obojętności tkliwe ujrzał wdzięki
Stracił pamięć swojej męki,
A z obfitych łez potoku
94
Jednę łzę tylko zostawując w oku
Rzeknie tuląc się na swej matki łono:
�Ach! Mniej nieszczęśliwym Kupidyn jest pono!�
Czy istotnie szczęśliwszym biedny był chłopczyna,
Niech o tym sądzi Halina!
95
IGNACY NOSARZEWSKI
Miłość i przeszkody
Błądząc po gaju mirtowym
Spotkałem Miłość pieszczoną,
Na wiosny tronie majowym
W wonnych fijałkach uśpioną.
Auk bez cięciwy, połamane strzały
Spostrzegłszy, wdziękom przyglądam się śmiały
W tym Zefir, upał co południa studził,
Wstrząsł skrzydełkami i Miłość obudził.
Gdy na mię spojrzy, nie śmiem stąpić kroku.
Któż nie doświadczył Miłości uroku?
Lecz ona rzekła: �Nie bądz tak trwożliwy,
Nie tak jak dawniej Kupido straszliwy!
Przedtym on czczony przez wszystkie narody,
Dziś same tylko spotyka przeszkody.
Pokruszył Zbytek dzielne niegdyś groty,
Uciekły Zmiechy, Swywole, Pieszczoty.
Dziś Wdzięków stała Miłość nie ubodzie,
Bo Wdzięki samej stałe tylko modzie!
Waleczna młodzież, co wiernie kochała,
Zwięte zakony wierności zdeptała.
Próżność zgasiła w sercach ogień tkliwy,
Mało kto szczęścia, każdy złota chciwy!
Do tego Rozum, co nic nie przebacza,
Tkliwe westchnienia w żarty przeistacza.
Jego to płody młoda piękność czyta,
Biegnie za widmem, cień za prawdę chwyta.
I nim Pasterka spotka Bohatera,
Czas traci i z kwiatów wiosnę obiera!
Znasz te, co o mnie dowcipnie gadają,
Powiedz: kochane, czy kogo kochają?
Czy przy ognisku, co ten dowcip rodzi,
I czas, i Miłość z dymem nie uchodzi?�
96
JULIAN URSYN NIEMCEWICZ
Miłość i Wabność
Lubo przyjętym na świecie mniemaniem,
%7łe wyspa Pafos jest bardzo zabawną,
%7łe tchnie woniami, brzmi wdzięcznym śpiewaniem,
I z samych rozkosz jest sławną!
Mnie jednak wieści doszły o tym sprzeczne,
To jest, że Kupid, nimfy nawet płoche,
Czasami nudzą się trochę.
Kto to powiedział, niechaj damy grzeczne
Nie chcą się pytać, mimo ich oporu
Nie powiem, bom dał me słowo honoru.
 Czemuż koniecznie, skąd to wszystko, śledzić,
Nie dośćże samą rzecz wiedzieć? 
Na wyspie Pafos, między ciemnym gajem,
Jużem to wprzódy powiedział,
Jak sułtan swoim otoczon serajem
Wśród nimf nadobnych Kupidynek siedział.
Hoże dziewice, ozdobnie przybrane,
Szczyrze do swego bożka przywiązane,
Na to swe myśli jedynie siliły,
Jakby zepsutę chłopczynę bawiły.
Lecz próżno w tańcach ruchem pełnym wdzięku
Zmiatały trawkę nóżkami drobnymi,
Próżno do lutni jęczącego dzwięku
Aączyły chory pienia dobranymi.
Na próżno Dowcip, Wesołość szczęśliwa
I hoża Piękność, Płochość szczebiotliwa
Szukały, co by bożka rozerwało,
Rzadko się kiedy której z nich udało.
 Równie dla bogów, jako tyż dla ludzi,
Trudno jest bawić tego, co się nudzi. 
Nieraz, gdy Echa śmichy powtarzały
Któż by się tego spodziewał! 
On, na to wszystko niedbały,
Zadarłszy główkę poziewał.
W tak smutnej rzeczy postaci,
Wabność, co razem jest piękna i ładna
Zawsze ponętna, często bardzo zdradna,
I nigdy głowy nie traci,
Niby to nową wymyśla zabawę:
�Idzmy  rzecze  na murawę,
Tam lepiej niż w tej sali
W ślepą babkę będziem grali!�
Komu sytości choroba
Wykwintną rozkosz obojętną czyni,
97
Temu się czasem i fraszka podoba. 
Kupidyn na myśl bogin
Chętnie zezwala i wraz z całym gronem
Zaczyna pląsać na smugu zielonym
Bardziej niż kiedy wesół i ochoczy!
Nie trzeba było zawiązywać oczy,
Bo miał związane. Już boginie hoże
Rozprószyły się między jaśminy i roże.
Każda z nich suwa jak łania,
On się za nimi ugania.
Kręci się wkoło, a w kużdym ruszeniu,
Trzęsie się kołczyn na małym ramieniu.
Znużony biegiem skrzydełka rozwija,
Miga się szparko na powietrzach czystych
Lub się kryjąc po krzakach bzów kwiecistych
Te skrzydłem dotknie, owe zręcznie mija.
Nie słychać, jak krzyk i śmiechy!
Wśród tych gonitw i uciechy
Zważano z boku, że Czułość lękliwa,
Kiedy się za krzak mirtowy ukryła,
Przeciwnie Wabność, płocha i łudząca, [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • sulimczyk.pev.pl
  • Drogi użytkowniku!

    W trosce o komfort korzystania z naszego serwisu chcemy dostarczać Ci coraz lepsze usługi. By móc to robić prosimy, abyś wyraził zgodę na dopasowanie treści marketingowych do Twoich zachowań w serwisie. Zgoda ta pozwoli nam częściowo finansować rozwój świadczonych usług.

    Pamiętaj, że dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień bez Twojej zgody. Zadbamy również o bezpieczeństwo Twoich danych. Wyrażoną zgodę możesz cofnąć w każdej chwili.

     Tak, zgadzam siÄ™ na nadanie mi "cookie" i korzystanie z danych przez Administratora Serwisu i jego partnerów w celu dopasowania treÅ›ci do moich potrzeb. PrzeczytaÅ‚em(am) PolitykÄ™ prywatnoÅ›ci. Rozumiem jÄ… i akceptujÄ™.

     Tak, zgadzam siÄ™ na przetwarzanie moich danych osobowych przez Administratora Serwisu i jego partnerów w celu personalizowania wyÅ›wietlanych mi reklam i dostosowania do mnie prezentowanych treÅ›ci marketingowych. PrzeczytaÅ‚em(am) PolitykÄ™ prywatnoÅ›ci. Rozumiem jÄ… i akceptujÄ™.

    Wyrażenie powyższych zgód jest dobrowolne i możesz je w dowolnym momencie wycofać poprzez opcję: "Twoje zgody", dostępnej w prawym, dolnym rogu strony lub poprzez usunięcie "cookies" w swojej przeglądarce dla powyżej strony, z tym, że wycofanie zgody nie będzie miało wpływu na zgodność z prawem przetwarzania na podstawie zgody, przed jej wycofaniem.